fbpx

Jak wyrwać bohatera z wiecznego monologu?

Scroll this

Na pewno słyszałaś/eś, że autor musi wiedzieć o bohaterze wszystko. Ale ile z tego wszystkiego musi wiedzieć czytelnik? Czy historia rodziny bohatera jest tak samo istotna jak to, co je na śniadanie? I czy ważne jest, jaką muzykę lubi, jakie filmy ogląda, i czy w dzieciństwie chciał być piłkarzem?

Kiedyś uwielbiałam pisać monologi.

Właściwie całe moje opowiadania były w formie dialogów. Nienawidziłam opisów i wydawały mi się stratą czasu. Chciałam „przejść do sedna”, czyli przekazać czytelnikowi to, co najważniejsze w jak najszybszym czasie. Poza tym, nie powiem, w pisaniu dialogów była też inna forma przyjemności, coś jak plotkowanie ze znajomą. A to mogłam podumać o przeszłości bohatera, a to dowiedziałam się, jakie miał poglądy religijne. Wiedziałam, co lubił jeść i jakiej muzyki słuchał. To wszystko było tak ciekawe, że czasem oboje gubiliśmy wątek. Ale fajnie się pisało te dialogi, więc pisałam je dalej.

Gdzie to się dzieje? Kiedy?

Kiedy po raz pierwszy dostałam krytykę mojego opowiadania, te pytania wpędziły mnie w panikę.

„Nie czuję atmosfery”, „Nie mam żadnego kontekstu”, „Nie mogę sobie wyobrazić tej sceny”, „Czy oni tak stoją i gadają przez kilka godzin?”

Właściwie każdy akapit zaczynał się od takiego komentarza. Broniłam się tak jak broni się każdy początkujący pisarz. Chciałam, żeby w mojej prozie było coś sennego, coś odciętego od rzeczywistości. Podobało mi się, co pisał Marquez i myślalam, że te oderwanie od konkretnego miejsca i czasu zrobi z mojego stylu magiczny realizm. Co za różnica, gdzie to się dzieje? Ważne są uczucia!

Pisarz, który dostał swoją pierwszą krytykę

Wróciłam do Marqueza. Oczywiście, nie miałam pojęcia, o czym mówiłam broniąc się realizmem magicznym. Wszystkie książki, które kochałam miały wyraźny czas i miejsce.

Nie wszystkie książki, jakie przeczytałam były wypełnione długimi i kwiecistymi opisami, ale na miłość boską – gdybym miała kręcić film, to wiedziałabym, gdzie rozmowy między bohaterami mają miejsce i co każda z postaci podczas tych rozmów robi.

W moich opowiadaniach dialogi przeplatały się długimi monologami, wypełnionymi flashbackami, dygresjami, i innymi -ami, których czytelnik w ogóle nie potrzebował. A jeśli potrzebował, to sam mógł je przeżyć. Tylko, że moi bohaterowie nie mogli się zamknąć.

Każdy z nich przychodził do mnie z całą litanią wydarzeń, o których chciał mi opowiedzieć. Pani Y miała trudne dzieciństwo i ostatnimi czasy dużo rozmyślała nad losem X, z którą nie widziała się tysiąc lat. X ciągle wracał pamięcią do Z, z którym łączył go długi i burzliwy związek. Czy moje opowiadanie w ogóle była o Z? Oczywiście, że nie. Moje opowiadanie było…właściwie na tym etapie nie miałam pojęcia, o czym było. Co zaczynało mnie trochę frustrować, ale jednocześnie było tyle do odkrycia…

Każdy, bez wyjątku posiadał imię, nazwisko i przeszłość, którą chciał się podzielić z czytelnikiem.

Pamiętam, jak w jednej ze scen w opowiadaniu, które omawialiśmy na magisterce mój bohater rozmawiał z bibliotekarką. Bibliotekarka miała na imię Liz Bartlett i pochodziła z Maidstone. Mieszkała z rodzicami i psem, który chorował na raka. Kiedyś, dużo podróżowali, ale wypadek ojca spowodował, że nawet jazda samochodem budziła w nim traumę. Rodzina zamknęła się całkowicie i przez długi czas Liz opiekowała się rodzicami, rezygnując ze swojego własnego życia…

Zaraz, zaraz – ale co się stało z moim głównym bohaterem, który wpadł na chwilę, żeby wypożyczyć książkę? W ogóle jaka to była książka? Acha, ta z jego najbardziej ulubionych. Miłość do kryminałów odziedziczył po babce, z którą nie widział się od dawna, ale nadal czuł się blisko. W przeciwieństwie do dziadka. Dziadek był człowiekiem zdystansowanym, można powiedzieć nawet chłodnym. Kiedy mój bohater był jeszcze dzieckiem, dziadek odmawiał wychodzenia z nim na dwór, żeby się pobawić. Chłopcy, mawiał, powinni zajmować się czymś pożytecznym…

Jeszcze raz, jaka to była książka? Czemu w ogóle jesteśmy w bibliotece? I co ma dziadek do fabuły?

Nie ma znaczenia, jak bardzo chcesz wiedzieć, co robił bohater w dniu śmierci dziadka. Jeśli nie ma to nic wspólnego z fabułą, to możesz to spokojnie wywalić.

To znaczy, żaden pisarz swojego dziecka jeszcze spokojnie nie zabił, ale to dygresja…

Czemu teraz?

O czym jest Twoja historia?

Można w nieskończoność porównywać niedoszłe związki bohaterów, ale niezależnie od tego, jak tragicznie się skończyły, Twój czytelnik machnie na nie ręką, jeśli nie pokażesz, co mają one wspólnego z fabułą powieści.

Oto lista pytań, na które ZAWSZE musisz być w stanie odpowiedzieć:

+ DLACZEGO TERAZ? – co spowodowało, że Twój bohater zaczął monologować? Czy zdarzyło się cokolwiek, co sprowokowało uczucia, o których teraz Ci mówi? Czy wspomnienie, do którego wraca ma cokolwiek wspólnego z tym, co dzieje się przed oczami czytelnika? Czy bohater leży w łóżku i rozmyśla o życiu? NUDA! Dlaczego czytelnik miałby słuchać tych rozmyślań? DLACZEGO TERAZ TE ROZMYŚLANIA SĄ WAŻNE?

+ JAK TO WPŁYWA NA FABUŁĘ POWIEŚCI? – No dobra, pies ma raka, ale co to zmienia? Jeśli bohater w tym momencie jest na drugim końcu świata, a pies ma raka od jakiegoś czasu i pewnie z rakiem jeszcze pożyje, to czy ta informacja jest dla nas istotna? Jeśli natomiast bohater musi podjąć decyzję, bo właśnie dowiedział się o diagnozie, to rozumiem – sprawa jest pilna. Zostać zagranicą, czy wrócić do domu rodzinnego i zobaczyć psa po raz ostatni? To dylemat, który czytelnika zainteresuje. Podumać w łóżku o życiu i śmierci? NUDA!

+ GDZIE JEST BOHATER? – Czyli ta uwaga, która dostawałam, kiedy po raz pierwszy zmierzyłam się z krytyką. Dlaczego miejsce jest takie ważne? Bo budzenie się rano i rozmyślanie o życiu bez powodu jest…NUDNE. Ale wpadanie na miłość z przeszłości w miejscu, gdzie nie wypada nam być dolewa oleju do ognia. Robi się ciekawie, i to, że Twój bohater ma coś na ten temat do powiedzenia jest całkowicie na miejscu. Inaczej się rozmawia w tłumie na ulicy, inaczej w galerii sztuki, a inaczej w autobusie. To, gdzie się znajduje bohater daje Ci mnóstwo okazji do budowania nowych konfliktów. Spotkanie po latach w autobusie? Czy nasi bohaterowie zdążą wymienić się numerami zanim jedno z nich wyjdzie? Spotkanie w tłumie? Czy zobaczą siebie nawzajem? Miejsce otwiera nam całą masę różnych konfliktów, oraz może całkowicie zmienić ton głosu bohatera.

+KIEDY TO SIĘ DZIEJE? – Inaczej brzmi bohater, który właśnie dowiedział się o śmierci psa, a inaczej ten, który mówi z perspektywy czasu. Czy jesteśmy u weterynarza i zaraz bohater wypowie ostatnie słowa do Szarika? Czy może właśnie kupił nowego szczeniaczka, więc głos jest sentymentalny i pełny miłości? To, kiedy dzieje się akcja wpływa na stosunek bohatera do wydarzeń, o których opowiada. Zaraz po śmierci bohater może być wściekły, rozczarowany życiem, pożarty przez depresję. Bohater, który kupuje nowego pieska jest w zupełnie innym stanie emocjonalnym, więc i jego głos brzmi zupełnie inaczej.

A kiedy szczeniaczek zjada najlepsze ciastko, to strach się bać, co czuje bohater

 

POKAZAĆ CZY POWIEDZIEĆ?

Kiedy odpowiedziałam sobie na wszystkie powyższe pytania, zaczęłam zauważać, że moi bohaterowie trochę ucichli. Nie mieli czasu na długie rozmyślania o zabawach z dzieciństwa, bo właśnie w powieści działo się coś, na co musieli koniecznie zareagować. Narrator nie będzie miał czasu odkrywać przed czytelnikiem wszystkich szczegółów życia bibliotekarki, jeśli w powieści dzieje się coś ważnego, coś pilnego, coś, co wymaga reakcji bohaterów.

Często początkujący pisarze używają monologów do przekazywania informacji o fabule. W naszym gronie na uniwersytecie nazywamy coś takiego „karmieniem czytelnika” – na ciężkim talerzu serwujemy czytelnikowi wszystko, co najważniejsze. Informujemy go o tym, że bohater ma złamane serce, że jego pies umiera, że boi się, że już nigdy się nie spotkają. Bohater przez wiele, wiele stron wraca flashbackami do poprzednich psów i ich śmierci. Potem rozmyśla, co będzie kiedy…Ale to wszystko idzie w cholerę, bo na tym etapie czytelnika już po prostu nie ma. Czytelnik nie zna psa i ma gdzieś, co się z nim dzieje. Inaczej natomiast będzie, jak go do akcji po prostu wrzucimy.

Czytelnika nie obchodzą fakty o naszych bohaterach. Czytelnik sam chce ich poznać.

Podawanie wszystkich informacji i uczuć na talerzu nie pozwoli naszemu czytelnikowi stworzyć swojej własnej opiniii na ich temat. Zawsze mówię o „przestrzeni”, kiedy rozmawiam z moimi pisarzami o relacji narrator-czytelnik. Czytelnik chce wyciągać wnioski, chce bawić się w detektywa. Czytelnik chce się domyślać. A czasem nawet, chce wiedzieć więcej niż sami bohaterowie.

Są jednak miejsca, gdzie monolog ma sens. Twój bohater reaguje na jakieś wydarzenie i ma przemyślenia, które są teraz istotne? Podziel się nimi z czytelnikiem! Pojawia się jakiś szczegół, którego opisanie zajmie Ci pierdylion lat i wyruszenie w wielostronnicową podróż do przeszłości, mimo że jego rola w powieści jest niewielka? Daj mu o tym powiedzieć!

Czasem proste słowa robią lepszą robotę niż super-skomplikowane opisy. Zamiast używać synonimów i metafor, które ukryją przed czytelnikiem najbardziej oczywiste detale, po prostu mu to powiedz. Często pokazuję moim pisarzom, jak proste słowa mogą trafić prosto do serca czytelnika. Od czego to zależy? To już sprawa między nami a naszymi bohaterami. Istnieją rzeczy, o których Ty wiesz, ale czytelnik nie musi o nich wiedzieć. Bo każdy bohater, od czasu do czasu, lubi pogadać o życiu i śmierci. Tak bez powodu.

 

Jeśli chcesz wiedzieć, jak zbudować przekonującą i realistyczną postać, która przeprowadzi czytelnika przez Twoją powieść, zapisz się na WARSZTATY KREATYWNEGO PISANIA POWIEŚCIOLOGII.

Dowiesz się:

  • Jak stworzyć WIARYGODNĄ POSTAĆ
  • Jak znaleźć bohaterów dla swojej powieści
  • Jak stworzyć przekonujący OPIS wszystkich postaci (nawet tych, które pojawiają się tylko na chwilę)
  • Jak zbudować SILNE RELACJE między Twoimi postaciami
  • Jak napisać świetny DIALOG
  • Jak dać Twojemu bohaterowi GŁOS
  • Jak znaleźć SENS ŻYCIA Twojego bohatera
  • Jak stworzyć postać, która zaintryguje czytelnika, nawet jeśli nie będzie jej lubić

PROGRAM KURSU:

3 Godziny Intensywnego Kursu Pisania
Praktyczne Ćwiczenia, które sprawią, że NATYCHMIAST rozwiążesz swoje problemy
Odpowiedzi na wasze pytania
Analiza fragmentu Twojego tekstu
Mnóstwo zadań, które możesz zabrać do domu!

CZAS I MIEJSCE

17. czerwca godz.12:00 -15:00
online

cena: 200zł

Do zobaczenia!

 

 

Zdjęcia ze stocka:

Komentarze

Komentarze