fbpx

Zostań Patronem Powieściologii

Scroll this

Pamiętam jak kilka lat temu dostałam pierwszego maila z podziękowaniami. Ten mail wysłała mi jedna z pierwszych pisarek na Powieściologii. Miałam wtedy ledwo sto lajków na facebooku i dużo entuzjazmu. Pisarka dziękowała mi za stworzenie przestrzeni, która pozwoliła jej poczuć, że w pisaniu nie jest sama. Odpowiadałam na tego maila ze łzami w oczach.

Obecnie dostaję od was kilkanaście maili tygodniowo i na wszystkie z nich odpowiadam. Niektóre z nich są podobne do tego, który dzisiaj wspominam. Inne stawiają trudne i skomplikowane pytania. Jeszcze inne wołają o wsparcie w momentach zwątpienia. Żywot pisarza bowiem jest trudnym żywotem.

Od kiedy zaczęłam prowadzić Powieściologię, moje życie zmieniło się dramatycznie, jak to z życiem bywa. Pracuję nad moją pierwszą powieścią, ale oprócz tego redaguję również dwie inne, niesamowite książki. Prowadzę warsztaty, robię livestreamy, nagrywam filmiki, które wrzucam na kanał na YouTubie. Ale Powieściologia to nie wszystko.

Obecnie robię doktorat z Kreatywnego Pisania oraz wykładam na uniwersytecie Kent w Canterbury. Kilka miesięcy temu zaczęłam tłumaczyć powieść mojej mentorki, Scarlett Thomas na język polski. A mimo to gdzieś w między czasie udało mi się zapisać na lekcje klarnetu…

Moje życie to pisanie. Chciałam nawet nagrać filmik na YouTubie pokazujący, jak fantastyczne życie prowadzę, ale zanudzilibyście się na śmierć widząc mnie głównie przed komputerem.

Powieściologia jest fantastycznym projektem i chcę zawsze być w stanie dawać z siebie wszystko, ale mimo postępów w medycynie, klonowanie ludzi jest jeszcze przed nami.

Codziennie dostaję maila z pytaniem o mentoring. Kiedyś wyobrażałam sobie, że każdego dnia tygodnia będę mogła zajmować się inną powieścią. Jednak w praktyce okazało się, że historie, z którymi mam do czynienia są niezwykle angażujące. To oznacza, że regularnie zdradzam moją własną książkę, nieraz rozpracowując w wolnym czasie problemy innych pisarzy.

Zaczęłam pisać książki, nagrywać więcej filmików, wrzucać regularne artykuły. Wielu z was chciałoby częściej zobaczyć mnie w Warszawie. Niektórzy nawet proponują inne miejsca w Polsce. Marzą mi się kilkudniowe wyjazdy, gdzie w małej grupie piszemy całe dnie. Ale to wszystko wymaga pieniędzy, dlatego postanowiłam was poprosić o pomoc.

Zapisałam się do programu Patronite. 

Jest to program, który pozwala wam wesprzeć mnie w tym, co robię. Pieniądze, jakie od was dostanę pozwolą mi rozwinąć Powieściologię, opłacić księgową i dać jeść kotom. Chcę móc być dla was dostępna; chcę móc pomóc wszystkim pisarzom: tym, którzy do pisania podchodzą pełną parą, i tym, którzy mają mało czasu, ale dużo entuzjazmu. Niestety, jako że Powieściologię prowadzę sama, wszystko również sama robię. Zamiast tworzyć e-booka o pisaniu, próbuję uczyć się HTMLa. Zamiast organizować warsztaty, próbuję bawić się w marketing. Chciałabym móc zainwestować w ludzi, którzy będą mogli pomóc mi ogarnąć techniczną stronę Powieściologii; w sprzęt, dzięki któremu jakość moich filmików i warsztatów będzie godna was; oraz czas, który w końcu poświęcę tylko i wyłącznie wam (i moim kotom).

Na Patronite, możecie wybrać kwotę, jaką chcielibyście mnie wesprzeć. Każda z nich to niesamowity gest w stronę Powieściologii, dlatego ja również chciałabym się wam odwdzięczyć. Na moim profilu Patronite, można zobaczyć, co oferuje wam każda z wpłacanych sum.

Aby mnie wesprzeć, trzeba założyć konto na Patronite i zarejestrować się jako patron. To banalnie proste – wystarczy konto na facebooku.

Wpłata pieniędzy jest zupełnie niezobowiązująca i zawsze możecie się z patronatu wycofać.

Dziękuję wam serdecznie za to, że ze mną jesteście. Niezależnie od tego, czy zdecydujecie się na patronat, wasze wsparcie jest dla mnie bezcenne.